26.04.2018

„Sprawiedliwość i Bezpieczeństwo” – populizm penalny czy przemyślana reforma systemu sankcji w prawie karnym?

Kilka dni temu – 25 kwietnia 2018 r. Ministerstwo Sprawiedliwości przedstawiło program reform prawa karnego zatytułowany „Sprawiedliwość i Bezpieczeństwo”. We wstępie do pisemnej wersji tego programu, dostępnej na stronie internetowej Ministerstwa, możemy przeczytać, że sprawiedliwe państwo to takie, w którym obowiązuje dobre, mądre i skuteczne prawo, czyli takie, dzięki któremu Polacy będą w końcu mogli poczuć się bezpiecznie.

Elementy mające budować to dobre prawo zostały przedstawione w poszczególnych punktach programu reform. Wśród nich wskazuje się m.in. na „koniec pożyczek na lichwiarski procent”, „ściganie oszukańczych firm”, „ochronę przed piramidami finansowymi”, „walkę z nękaniem przez firmy windykacyjne”, czy „ochronę zadłużonych”. Taki a nie inny sposób hasłowego sformułowania zakładanych reform nieodparcie wywołuje wrażenie, że zaprezentowany przez Ministerstwo program ma silnie populistyczny charakter. Wrażenie to zostaje jeszcze wzmocnione po analizie proponowanych w przedstawionym programie zmian w zakresie kary pozbawienia wolności.

Jak wskazują autorzy programu „Kary muszą być na tyle surowe, by skutecznie odstraszały przed popełnianiem przestępstw. Muszą być dolegliwe dla skazanych, dawać ofiarom poczucie zadośćuczynienia, a wszystkim Polakom – przywracać wiarę w sprawiedliwość.”. Do tego stwierdzenia jeszcze wrócimy. Przywrócenie wiary w sprawiedliwość ma się dokonać za pomocą czterech zasadniczych zmian dotyczących kary pozbawienia wolności. Obecnie kara ta może trwać najkrócej miesiąc, najdłużej 15 lat. Możliwe jest również wymierzenie sprawcy kary 25 lat oraz dożywotniego pozbawienia wolności. Każdorazowo skazany odbywający karę pozbawienia wolności może po odbyciu z zasady przynajmniej połowy tej kary starać się o tzw. warunkowe przedterminowe zwolnienie, czyli krótko mówiąc może opuścić zakład karny przed odbyciem całej kary, jeśli spełnia określone w ustawie przesłanki. Istotne dla oceny spełnienia tych przesłanek jest m.in. zachowanie się skazanego po popełnieniu przestępstwa oraz już w czasie odbywania przez niego kary.

Pierwsza z proponowanych przez ministerstwo zmian dotyczy obniżenia dolnej granicy kary pozbawienia wolności do 15 dni. Uzasadnieniem takiej zmiany jest zdaniem jej autorów potrzeba zastosowania swoistej przestrogi dla skazanych po raz pierwszy – taki krótki pobyt w więzieniu ma pełnić wobec nich przede wszystkim funkcje wychowawczą.

Druga z projektowanych zmian zakłada podwyższenie górnej granicy kary pozbawienia wolności z obecnych 15 lat do lat 30. W konsekwencji wyeliminowana zostałaby kara 25 lat pozbawienia wolności. W uzasadnieniu tej propozycji czytamy, że obecne prawo wiąże sądom ręce, nie mogą one bowiem orzekać kary elastycznie, stosownie do winy.

Trzecia z proponowanych przez Ministerstwo Sprawiedliwości zmian przewiduje wprowadzenie tzw. bezwzględnego dożywocia. Jak wskazują autorzy programu, „zwyrodniali zbrodniarze” mogą nieprzerwanie zagrażać społeczeństwu. Odpowiedzią na to ma być kara dożywotniego pozbawienia wolności bez możliwości ubiegania się o warunkowe przedterminowe zwolnienie. W praktyce oznacza to, że skazany na taką karę bezwarunkowo pozostałby do końca życia w zakładzie karnym, nigdy nie wyszedłby na wolność.

Wreszcie czwarta z przedstawionych w analizowanym programie zmian zakłada zwiększenie górnej granicy kar grożących za niektóre poważne przestępstw – rozbój, doprowadzenie do ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, udział w zorganizowanej grupie przestępczej, porwanie dla okupu, handel ludźmi oraz zgwałcenie.

Oceniając zaproponowane w programie „Sprawiedliwość i Bezpieczeństwo” zmiany w zakresie kary pozbawienia wolności odnieść można wrażenie, że jego autorzy wychodzą z jednego podstawowego założenia, a dotyczącego tego, że dobre prawo karne to prawo surowe i tylko takie prawo może dawać poczucie sprawiedliwości i bezpieczeństwa. Tymczasem elementem podstawowej wiedzy z zakresu prawa karnego jest fakt, że karze przypisujemy różne funkcje i różnie uzasadniamy jej stosowanie. Wśród nich jest oczywiście tzw. odwetowa racjonalizacja kary wiążąca się ściśle ze sprawiedliwościową funkcją prawa karnego. Kara ma w myśl tego poglądu być pewną odpłatą wobec sprawcy za popełnione przez niego przestępstwo. Już jednak od czasów oświecenia formułowane jest celowościowe ujęcie kary. Opiera się ono na dostrzeżeniu, że kara nie tyle, lub nie tylko, ma działać wstecz, ale, że musi być również prospektywna tzn. nastawiona na przyszłość. Ma być pewną wartością zarówno dla społeczeństwa jak i dla samego sprawcy. Krótko mówiąc, kara nie jest wymierza tylko dlatego, że doszło do przestępstwa, ale również dlatego by do niego już nie doszło w przyszłości. Nie chodzi tu tylko o prostą negatywną prewencję polegającą na izolacji sprawcy, ale również o prewencję pozytywną związaną ściśle z pojęciem resocjalizacji.

Oczywiście zgodzić można się ze stwierdzeniem, że w niektórych przypadkach skazanych prewencja wydaje się być zwykłą utopią i po prostu nie działa. Nie można jednak z góry przyjąć aksjomatu, że tylko kara surowa jest karą efektywną i działa ona tylko na zasadzie odstraszania. Już Beccaria w XVIII wieku wskazywał, że nie surowość kary, ale jej nieuchronność jest istotna i decyduje o efektywności i zarazem sprawiedliwości prawa karnego. Także współcześnie żadne badania nie potwierdziły prostego przełożenia surowości kar na spadek przestępczości czy wzrost poczucia bezpieczeństwa obywateli. Autorzy proponowanego programu zdaja się o tym nie wiedzieć albo o tym zapominać.

U źródła proponowanych zmian zabrakło chyba nie tylko analizy funkcji i celów kary, ale również oparcia się na rzetelnych badaniach naukowych dotyczących chociażby struktury orzekanych w Polsce kar. Badania takie poprzedziły m.in. tzw. dużą reformę kodeksu karnego z lipca 2015 r. Reforma to również dotyczyła w zasadniczej części przepisów o karach właśnie. Wyniki przeprowadzonych wówczas badań wykazały przede wszystkim, że wśród orzekanych przez sądy w Polsce kar dominują kary pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem ich wykonania. Nie byłoby może w tej tendencji nic złego, gdyby nie fakt, że kary te ze względu na negatywne zachowanie się sprawców podczas wyznaczonego im okresu próby były masowo odwieszane i wykonywane. Przyczyniło się to w dużym stopniu do bardzo wysokiego współczynnika prizonizacji w Polsce oraz do przeludnienia w zakładach karnych. W konsekwencji nierzadkie stawały się kuriozalne przypadki, w których skazany prawomocnym wyrokiem na karę pozbawienia wolności oczekiwał na jej odbycie na wolności właśnie ze względu na brak miejsca w zakładzie karnym.

Wniosek ówczesnej komisji kodyfikacyjnej prawa karnego z wyników tych badań był dość prosty – konieczne stało się zreformowanie systemu kar w kodeksie karnym w taki sposób, by sądy, oczywiście wtedy gdy to możliwe, chętniej sięgały po kary nieizolacyjne – solidne grzywny lub dłuższe kary ograniczenia wolności, zamiast po krótkoterminową karę pozbawienia wolności. Temu miało służyć m. in. zwiększenie reformą z 2015 r. górnej granicy kary ograniczenia wolności do 2 lat.

Dziś tymczasem proponuje się by sądy zaczęły orzekać krótkie tj. 15-dniowe kary pozbawienia wolności w ramach jakiejś swoistej terapii szokowej dla sprawców. Kara ta w zamyśle Ministerstwa Sprawiedliwości ma pełnić rolę wychowawczą. Wydaje się, że znacznie lepiej spełniałaby by ją np. roczna czy dwuletnia kara ograniczenia wolności polegająca na obowiązku nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne. Na marginesie można jeszcze wskazać na przewagę ekonomiczną kary ograniczenia wolności nad nawet najkrótszą karą pozbawienia wolności. Przyjęcie kolejnego skazanego do systemu penitencjarnego, nawet na 15 dni, jest dla tego systemu realnym kosztem finansowym, a precyzyjniej rzecz ujmując jest takim kosztem dla budżetu państwa.

Oceniając postulat zwiększenia górnej granicy kary pozbawienia wolności do 30 lat oraz zwiększenie kar grożących za poszczególne przestępstwa można raz jeszcze wskazać na wyżej zakreślone cele kary. Powtórzyć za Beccarią można, że nie jest najbardziej istotna różnica 5 lat między karą 25 lat i 30 lat pozbawienia wolności, ale znacznie bardziej istotna jest nieuchronność i sprawność w jej orzeczeniu i wykonaniu.

Zastanowić się jeszcze wypada nad propozycją Ministerstwa wprowadzenia kary bezwzględnego dożywocia. Wskazano już wyżej, że nie sposób zaprzeczyć, że w niektórych przypadkach sprawców możliwość ich resocjalizacji jest fikcją. Rzeczywiście zachodzi wówczas potrzeba trwałej izolacji więziennej. Ale właśnie taką funkcję ma spełniać kara dożywotniego pozbawienia wolności. Możliwość warunkowego przedterminowego zwolnienia jest tylko możliwością. Sąd rozpatrując wniosek o takie zwolnienie musi wziąć pod uwagę postawę danego skazanego, jego właściwości i warunki osobiste, okoliczności popełnienia przestępstwa oraz zachowanie skazanego po jego popełnieniu i w czasie odbywania kary. Tylko wówczas, gdy te okoliczności uzasadniają przekonanie, że skazany po opuszczeniu zakładu karnego nie popełni ponownie przestępstwa możliwe jest udzielenie mu warunkowego przedterminowego zwolnienia.

Pozbawienie skazanego w ogóle możliwości ubiegania się o takie zwolnienie pozbawia go z jednej strony jakiejkolwiek nadziei na życie po odbyciu kary, a z drugiej strony pozbawia go jakiejkolwiek motywacji do tego by korygować swoje postępowania. Jeśli sprawca ma przed sobą perspektywę bezwzględnego pobytu w zakładzie karnym do końca życia, to właściwie nie ma on już nic do stracenia. Może w tym zakładzie już bezkarnie dopuszczać się kolejnych przestępstw, nie wyłączając także tych najcięższych jak zabójstwa czy zgwałcenia. Już z tych chociażby względów kara bezwzględnego dożywotniego pozbawienia wolności jest po prostu sprzeczna z zasadą humanitaryzmu w prawie karnym.

Powracając do przywołanego na wstępie stwierdzenia, że proponowana reforma poprzez zaostrzenie regulacji dotyczących kary pozbawienia wolności ma wpłynąć na spadek przestępczości oraz dać nam w końcu poczucie bezpieczeństwa i sprawiedliwości wskazać można jedynie, że rzetelny i merytoryczny projekt jakichkolwiek zmian prawa, a w szczególności prawa karnego, powinien opierać się na diagnozie aktualnego stanu oraz potrzeby, możliwości i kierunków jego zmiany. Zamiast tego program „Sprawiedliwość i Bezpieczeństwo” zdaje się opierać na populizmie penalnym w czystej postaci.

Zobacz także:
09.07.2018

Wewnętrzne procedury antykorupcyjne – strata czasu czy dobra inwestycja?

15.06.2018

Oszustwo dotacyjne (297 kk) nie zawsze należy kwalifikować łącznie z oszustwem zwykłym (286 kk)

30.05.2018

O (nie)dopuszczalności wprowadzania taryfikatora kar przez Prokuratora Krajowego

27.04.2018

„Sprawiedliwość i Bezpieczeństwo” – komentarz do proponowanych zmian w zakresie kary pozbawienia wolności

13.04.2018

Karnoprawne standardy w sądowej weryfikacji decyzji prezesa UOKiK

10.04.2018

Zajęcie przedsiębiorstwa w ramach konfiskaty rozszerzonej – narzędzie skuteczne i niebezpieczne

09.04.2018

Naprawienie szkody jako środek kompensacyjny – bezkosztowy sposób odzyskiwania wierzytelności

27.03.2018

Niezłożenie sprawozdania finansowego w terminie a odpowiedzialność karna