09.07.2018

Wewnętrzne procedury antykorupcyjne – strata czasu czy dobra inwestycja?

Projektowana ustawa o ochronie jawności życia publicznego (założenia projektu ustawy szczegółowo opisaliśmy tutaj: http://www.filipiakbabicz.com/przestepstwa-w-biznesie/2018/03/05/ustawa-o-jawnosci-zycia-publicznego-komentarz-do-projektu/) jako jeden z nadrzędnych celów ustanawia sobie przeciwdziałanie praktykom antykorupcyjnym (Informację na temat aktualnego etapu prac legislacyjnych znajdziesz tutaj: https://legislacja.rcl.gov.pl/projekt/12304351/katalog/12465407#12465407). Dla osiągnięcia tego założenia ustawodawca wprowadza określone środki mające skutecznie zapobiegać tego typu praktykom. Idea jak najbardziej słuszna, pytanie tylko, czy droga, którą zdecydowano się obrać pozwoli na rzeczywistą walkę z korupcją? Inne wątpliwości dotyczą skali obciążeń nakładanych na przedsiębiorców oraz, co niezwykle istotne, ewentualnych sankcji za ich niewypełnienie!

Kogo dotyczy obowiązek wprowadzenia wewnętrznych procedur antykorupcyjnych?

Zgodnie z projektem ustawy, obowiązek wprowadzenia stosownych procedur antykorupcyjnych dotyczy dwóch grup podmiotów. Po pierwsze należy wskazać na przedsiębiorców będących przynajmniej średnim przedsiębiorca (art. 71 ust. 1). Wprawdzie projekt ustawy odsyła do nieobowiązującej już ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, niemniej definicja średniego przedsiębiorcy w nowej ustawie z dnia 6 marca 2018 r.  Prawo przedsiębiorców (Dz.U. z 2018 r. poz. 646) jest identyczna. Zatem średnim przedsiębiorcą (art. 7 ust. 1 pkt 3) jest przedsiębiorca, który co najmniej w jednym roku z dwóch ostatnich lat obrotowych spełniał łącznie następujące warunki:

  • zatrudniał średniorocznie mniej niż 250 pracowników oraz
  • osiągnął roczny obrót netto ze sprzedaży towarów, wyrobów i usług oraz z operacji finansowych nieprzekraczający równowartości w złotych 50 milionów euro, lub sumy aktywów jego bilansu sporządzonego na koniec jednego z tych lat nie przekroczyły równowartości w złotych 43 milionów euro

Jak wielu firm to dotyczy? Szacuje się, że w Polsce obecnie działa ok. 16 tys. średnich firm, które łącznie tworzą ok. 11% procent polskiego PKB (dane za: Raport o stanie sektora małych i średnich przedsiębiorstw w Polsce za rok 2017 – wersja online: https://www.parp.gov.pl/images/PARP_publications/pdf/raport%20o%20stanie%20sektora%20msp%20w%20polsce_2017.pdf)

Drugą grupę podmiotów objętych obowiązkiem wprowadzenia rozwiązań antykorupcyjnych są jednostki sektora finansów publicznych (obowiązek nałożony został na osoby kierujące tymi jednostkami). Katalog podmiotów należących do tej grupy określa ustawa z dnia 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych (Dz.U. z 2017 r. poz. 2077, ze zm.). W myśl jej postanowień (art. 9 pkt 1 – 14) do jednostek sektora finansów publicznych zalicza się: organy władzy publicznej, w tym organy administracji rządowej, organy kontroli państwowej i ochrony prawa oraz sądy i trybunały; jednostki samorządu terytorialnego oraz ich związki; związki metropolitalne; jednostki budżetowe; samorządowe zakłady budżetowe; agencje wykonawcze; instytucje gospodarki budżetowej; państwowe fundusze celowe; Zakład Ubezpieczeń Społecznych i zarządzane przez niego fundusze oraz Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego i fundusze zarządzane przez Prezesa Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego; Narodowy Fundusz Zdrowia; samodzielne publiczne zakłady opieki zdrowotnej; uczelnie publiczne; Polska Akademia Nauk i tworzone przez nią jednostki organizacyjne; państwowe i samorządowe instytucje kultury; inne państwowe lub samorządowe osoby prawne utworzone na podstawie odrębnych ustaw w celu wykonywania zadań publicznych, z wyłączeniem przedsiębiorstw, instytutów badawczych, banków i spółek prawa handlowego.

Podsumowując, obowiązek wprowadzenia wewnętrznych regulacji antykorupcyjnych dotyczy całkiem sporej grupy podmiotów.

Wewnętrzne procedury antykorupcyjne – czyli co?

Przez wewnętrzne procedury antykorupcyjne ustawodawca rozumie środki organizacyjne, kadrowe i techniczne mające na celu przeciwdziałanie tworzeniu otoczenia sprzyjającego przypadkom popełnienia przestępstw o charakterze korupcyjnym. Istotne jednak jest to, że zakres przedmiotowy tych regulacji jest różny w zależności od tego której grupy podmiotów będzie dotyczył. I tak, wewnętrzne przepisy antykorupcyjne wprowadzane przez przedsiębiorców mają dotyczyć enumeratywnie wyliczonych przestępstw, tj.:

  • przekupstwa (art. 229 k.k.);
  • płatnej protekcji (art. 230a k.k.);
  • nadużycia zaufania (w ograniczonym zakresie – art. 296 § 2-4 k.k.);
  • łapownictwo sportowe (art. 46 ust. 2-4 ustawy o sporcie);
  • pośrednictwo w ustalaniu wyniku (art. 48 ustawy o sporcie);
  • łapownictwo na podstawie ustawy o refundacji leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych (art. 54 ust. 4 i 5).

Już pobieżna analiza wymienionych przestępstw budzi wątpliwości.

Po pierwsze, dlaczego każdy przedsiębiorca – projekt ustawy jest w tym zakresie jednoznaczny – ma wprowadzać wewnętrzne procedury antykorupcyjne w zakresie tzw. korupcji w sporcie, lub w zakresie łapownictwa określonego w ustawie o refundacji leków? Tego nie wiadomo, w uzasadnieniu projektu ustawy nie ma na ten temat żadnej wzmianki (uzasadnienie znajdziesz tutaj: https://legislacja.rcl.gov.pl/docs//2/12304351/12465401/12465402/dokument313365.pdf)! Oznacza to, że jeżeli do czasu uchwalenia ustawy, kwestia ta nie ulegnie zmienia, to każdy średni przedsiębiorca będzie musiał takie regulacje wprowadzić, nawet jeżeli żaden aspekt jego działalności nie dotyczy tych zagadnień. Po drugie, niezrozumiałe jest dlaczego wśród tych przestępstw, nie znalazły się takie przestępstwa jak: płatna protekcja (art. 230 k.k.); łapownictwa menadżerskiego (art. 296a k.k.); oszustwa finansowego i ubezpieczeniowego (art. 297 i 298 k.k.); prania brudnych pieniędzy (art. 299 k.k.) i wiele innych, co w połączeniu ze zwiększoną ochroną sygnalistów miałoby z pewnością większy walor prewencyjny.

Z kolei w przypadku jednostek sektora finansów publicznych kwestia ta została określona w sposób niezwykle ogólny. Osoby kierujące jednostkami sektora finansów publicznych zobowiązane zostały do opracowania i wdrożenia wewnętrznych przepisów antykorupcyjnych w celu przeciwdziałaniu tworzeniu otoczenia sprzyjającego przypadkom popełniania „przestępstw korupcyjnych”. Problem w tym, że obecnie nie obowiązuje żadna legalna definicja przestępstw korupcyjnych, co z kolei prowadzi do istotnych rozbieżności interpretacyjnych. Ponownie, nie wiadomo dlaczego, w przypadku jednostek sektora finansów publicznych obowiązek stworzenia wewnętrznych procedur antykorupcyjnych został zakreślony tak szeroko, w zupełnym oderwaniu od np. zakresu działalności danej instytucji. Problem ten jest dość poważny i niewątpliwie wymaga natychmiastowej reakcji ustawodawcy.

Co grozi za niewywiązanie się z obowiązku?

Wspomniany problem robi się zdecydowanie bardziej poważny, jeżeli weźmie się pod uwagę, że niewywiązanie się z tych obowiązków może skutkować nałożeniem kary pieniężnej na przedsiębiorcę. Rozpiętość kary jest znaczna, bo waha się od 10 tys. zł. do aż 10 mln zł! Nakładanie tych kar będzie się odbywało na podstawie przepisów kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia. Podobnie wygląda kwestia odpowiedzialności kierownika jednostki sfery finansów publicznych, na którego może zostać nałożona kara grzywny. W projekcie ustawy nie ma wzmianki o zwiększeniu wysokości górnej granicy grzywny, a zatem będzie ona nakładana do normalnej wysokości 5 tys. zł. Takie zróżnicowanie wysokości sankcji może budzić kontrowersje, wydaje się zatem, że właściwym byłoby podwyższenie górnej granicy grzywny nakładanej za tego typu wykroczenia, do bardziej rygorystycznych kwot.

Pamiętaj!!!

 

Strata czasu czy dobra inwestycja?

Obecnie prace nad ustawą o jawności życia publicznego znacząco wyhamowały. Miała ona wejść w życie w I półroczu 2018 r., lecz tak się nie stanie, wątpliwe jest jej uchwalenie jeszcze w tym roku. Wyraźnie widać, że obecnie ustawodawca skoncentrował się na pracach nad ustawą o odpowiedzialności karnej podmiotów zbiorowych (pisaliśmy o tym tutaj: http://www.filipiakbabicz.com/przestepstwa-w-biznesie/2018/06/21/projektowane-zmiany-w-zakresie-odpowiedzialnosci-karnej-podmiotow-zbiorowych/). Wobec powyższego pojawia się pytanie, czy w ogóle przejmować się koniecznością wdrożenia wewnętrznych procedur antykorupcyjnych? Odpowiedź może być tylko jedna – TAK! Akt prawny nakładający tego typu obowiązki na przedsiębiorców prędzej czy później zostanie uchwalony. Jak pokazuje praktyka amerykańska, francuska czy brytyjska, nastąpi to prędzej niż później. Dodatkowo, nawet przy obecnej regulacji prawnej wdrożenie wewnętrznych reguł antykorupcyjnych nie jest stratą czasu. Należy pamiętać, że istnienie i respektowanie tego typu wewnętrznych regulacji może uwolnić przedsiębiorcę od odpowiedzialności karnej z tytułu szeregu przestępstw, stanowi to też istotne zabezpieczenia dla niego samego w kontaktach z innymi podmiotami. Przyjęcie tego typu regulacji jest też ważnym sygnałem dla potencjalnych partnerów, że zależy nam na przejrzystości działalności gospodarczej. Podsumowując, wdrożenie wewnętrznej procedury antykorupcyjnej niebawem stanie się powszechnie obowiązującym standardem.

Zobacz także:
21.06.2018

Projektowane zmiany w zakresie odpowiedzialności karnej podmiotów zbiorowych

15.06.2018

Oszustwo dotacyjne (297 kk) nie zawsze należy kwalifikować łącznie z oszustwem zwykłym (286 kk)

30.05.2018

O (nie)dopuszczalności wprowadzania taryfikatora kar przez Prokuratora Krajowego

25.05.2018

Compliance i marketing w zakładzie ubezpieczeń

07.05.2018

Skarga na wyrok uchylający sądu odwoławczego jako nowy środek zaskarżenia w postępowaniu karnym

27.04.2018

„Sprawiedliwość i Bezpieczeństwo” – komentarz do proponowanych zmian w zakresie kary pozbawienia wolności

26.04.2018

„Sprawiedliwość i Bezpieczeństwo” – populizm penalny czy przemyślana reforma systemu sankcji w prawie karnym?

13.04.2018

Karnoprawne standardy w sądowej weryfikacji decyzji prezesa UOKiK