06.05.2020

Czy zgodnie z prawem autorskim możemy opublikować zdjęcie portretowe pracowników na stronie www?  

Wizerunek osoby fizycznej podlega ochronie prawnej jako dobro osobiste, co w praktyce zazwyczaj uwidacznia się w sytuacjach szczególnych, do których zaliczyć należy takie, w których  budowane są skojarzenia naruszające dobre imię danej osoby. W orzecznictwie analizie poddano np. sytuacje, w których do kampanii przeciwko pedofilii wykorzystano zdjęcie przypadkowego przechodnia, który następnie był kojarzony ze zjawiskiem.  

Wizerunek jest również daną osobową, co z kolei wywołuje liczne wątpliwości praktyczne związane z wieloma, charakterystycznymi dla stosowania RODO problemami (czy udostępniać filmy z monitoringu, na których widocznych jest kilka osób? czy w świetle konieczności minimalizacji ilości i zakresu przetwarzanych danych, rzeczywiście udostępnianie wizerunku na stronie www pracodawcy jest niezbędne?). Poniżej ocena prawnoautorska – budząca najczęściej wątpliwości ze strony przedsiębiorców. Materiał został przygotowany przez adwokat Annę Wilińską-Zelek z Kancelarii FILIPIAKBABICZ. 

Artykuł stanowi podsumowanie dyskusji toczącej się  w trakcie jednego ze spotkań Wielkopolskiego Klubu Kapitału o aspektach prawnych współpracy przedsiębiorców z mediami.  

Zgodnie z podstawową zasadą wyrażoną w prawie autorskim – rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej.  Przepisy nie wskazują w jaki sposób zezwolenie to powinno zostać wyrażone – w praktyce dopuszcza się zarówno ustną, jak i pisemną formę. Akceptuje się powszechnie również zgodę wyrażoną per facta concludentia czyli w formie dorozumianej. Jednym z klasycznych przykładów, podawanych jako ilustracja tego czym jest zgoda dorozumienie jest udzielanie wywiadu dziennikarzowi telewizyjnemu. Oczywistym jest bowiem, że w momencie gdy ktoś udziela wypowiedzi przed kamerą, całość jest rejestrowana, a udzielający wywiadu ma świadomość tych wszystkich okoliczności – godzi się na dalsze rozpowszechnianie jego wizerunku w sposób dorozumiany.  

Podobnie i ja, jako autorka tego artykułu, wysyłając tekst wraz ze zdjęciem, wyrażam zgodę w sposób dorozumiany na jego rozpowszechnianie przez Wielkopolski Klub Kapitału (choć właściwie w związku z tym co napisałam powyżej, moja zgoda wcale nie ma charakteru “dorozumianego” – została bowiem wyrażona wprost).  

Istotne jest, by zgoda (też ta dorozumiana) nie wywoływała wątpliwości, a osoba, której wizerunek ma być rozpowszechniany, powinna mieć świadomość tego w jakim kontekście, miejscu i o jakim czasie jej wizerunek będzie rozpowszechniany. 

Abstrakcyjne rozszerzania katalogu sytuacji, w których zgoda per facta concudentia powinna być akceptowana winno następować niezwykle ostrożnie.  

Jeżeli strony nie poczynią wyraźnego zastrzeżenia zezwolenie na rozpowszecnianie wizerunku nie jest wymagane, jeżeli osoba której wizerunek jest rozpowszechniany otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie. Innymi słowy – jeśli ktoś otrzymał środki finansowe związane na poczet rozpowszechniania wizerunku, jego zgoda na tę czynność jest zbędna.  

Co ciekawe, zapłata ta nie powinna być rozumiana zbyt ściśle – pojawiły się bowiem takie orzeczenia, w tym Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu (np. z dnia 18 czerwca 2015 r., sygn. akt I ACa 617/15), w świetle których rabat (rozumiany jako obniżenie ceny) w zamian za zgodę na publikację zdjęć przez fotografa, stanowi zapłatę za pozowanie. Praktyka ta jest szczególnie popularna w fotografii ślubnej.  

Oczywiście przepisy przewidują wyjątki od konieczności uzyskiwania zezwolenia osoby, której wizerunek jest rozpowszechniany. Należą do nich sytuacje, w których dochodzi do rozpowszechnienia wizerunku osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych. Uzyskiwanie zezwolenia nie jest również konieczne, gdy określona osoba stanowi jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza. 

Mimo (wydawać by się na pierwszy rzut oka mogło) kazuistycznego sposobu wymienienia sytuacji, w których zgoda osoby, której wizerunek rozpowszechniamy nie jest wymagana, w praktyce pojawiają się liczne wątpliwości.  

Polskie i zagraniczne sądy musiały m.in. odpowiadać na pytania o to czy dziecko osoby powszechnie znanej (np. księżniczka, córka aktora) należą do osób powszechnie znanych, czy możliwe jest wykorzystywanie wizerunku piosenkarza po śmierci, zwłaszcza gdy następowało to komercyjnie (np. na koszulkach).  

Regularnie pojawiają się problemy związane z oceną kiedy ktoś stanowi “szczegół pewnej całości”.  Jedna z ciekawszych serii orzeczeń dotyczy np. zdjęć klasowych. Zdradzając główną myśl rozstrzygnięć, które podjęto – wizerunek kolegi z klasy może stanowić “szczegół” w rozumieniu powyższych przepisów.   

Prezentowane rozważania nie mają wyłącznie teoretycznego charakteru, lecz nasuwają czytelnikom odpowiedź na pytanie zadane w tytule artykułu: “Czy zgodnie z prawem autorskim możemy opublikować zdjęcie portretowe pracowników na stronie www?”.  

Zasadniczo rekomenduję uzyskiwanie zgody pracownika i nie widzę przeszkód, by zgoda ta była formułowana w ramach zawieranych umów o pracę czy zawieranych umów współpracy. W przypadku ewentualnego sporu z pracownikiem, bez wątpienia pomocna będzie korespondencja wymieniana z pracownikiem w sprawie wykonywanych przez przedsiębiorcę zdjęć. Przykładowo na stronie  https://www.filipiakbabicz.com/ludzie/, publikowane są zdjęcia wszystkich współpracowników. Zanim dochodzi do ich publikacji, każdy pracownik otrzymuje wiadomość elektroniczną, a następnie wysyła jasną informację, które zdjęcie go satysfakcjonuje i chciałby, aby zostało opublikowane.  

Dla każdego z pracowników oczywistym pozostaje również, że prędzej czy później jego wizerunek, utrwalony w toku sesji zdjęciowej zostanie rozpowszechniony. Tym samym nawet gdyby brakowało od pracownika wprost zgody na rozpowszechnianie jego wizerunku, uprawnienie do jego publikacji należałoby wywodzić ze zgody wyrażonej w sposób dorozumiany.  

Warto pamiętać o potencjalnych konsekwencjach związanych z rozpowszechnianiem wizerunku niezgodnie z prawem – osoba, której wizerunek wykorzystano niezgodnie z prawem może żądać zaniechania pierwszej publikacji tego wizerunku, a także dalszego rozpowszechniania. W razie dokonania naruszenia można żądać dopełnienia czynności potrzebnych do usunięcia skutków, w tym zobowiązać do złożenia publicznego oświadczenia o odpowiedniej treści i formie (najczęściej w formie przeprosin). W sytuacjach, gdy naruszenie jest zawinione – może dojść do przyznania przez sąd zadośćuczynienia lub (na żądanie danej osoby) uiszczenia sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny.  

W sprawach, w których osobiście występowałam, zasądzane kwoty wahały się w granicach kilkaset złotych – kilka tysięcy złotych. Wszystko było zależne od niezliczonej ilości okoliczności uwzględnianych w toku spraw – m.in. skali działania czy dotkliwości dokonywanych naruszeń. Zupełnie odmiennie oceniane były również takie sytuacje, w których dochodziło wpierw do wyrażenia zgody na rozpowszechnianie wizerunku, a następnie (np. po kilku latach) zgodę tę wycofywano.   

Zdecydowanie wyższe kwoty uzyskiwane są w toku postępowań, w których dochodzi do stwierdzenia naruszenia dóbr osobistych. Przykład stanowi wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 13 listopada 2008 r., sygn. I ACa 677/08 – zdjęcia powódki wykorzystano dla zilustrowania artykułu Zawsze chciałam być chłopcem. Powódka była modelką, a przeciętny czytelnik mógł być przekonany, że przedstawiona w artykule historia odnosi się do niej – w tej sprawie doszło do zasądzenia 50.000,00 zł zadośćuczynienia.  

Tekst uka­zał się w Biu­le­ty­nie Wiel­ko­pol­skie­go Klu­bu Ka­pi­ta­łu. 

 

Photo: Free-Photos z Pixabay

 

 

Zobacz także:
01.01.2020

5 zasad działania w razie, gdy ktoś atakuje nasze dobre imię albo prowadzoną działalność

24.12.2019

Szkolenie kompetencyjne – ustalanie strategii wewnętrznej i zewnętrznej na sytuacje kryzysowe

10.10.2019

Ochrona fotografii produktowej