07.03.2018

Kryptowaluty w odwrocie

Kryptowaluty w odwrocie?

Polski rząd w reakcji na narastającą popularność kryptowalut w ostatnim czasie zdecydował się na podjęcie kroków w kierunku regulacji rynku wirtualnej waluty. Istotnym bodźcem do działania była również listopadowa nowelizacja Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2015/849 z dnia 20 maja 2015 r. (tzw. V AMLD) w sprawie zapobiegania wykorzystywania systemu finansowego do prania pieniędzy lub finansowania terroryzmu, która wprowadziła definicję waluty wirtualnej oraz nałożyła obowiązek regulacji w zakresie obrotu tymi walutami (art. 47 Dyrektywy). Jak się wydaje, jest to dopiero początek wzmożonej aktywności Unii Europejskiej w sferze obrotu kryptowalutami, zmierzającej do objęcia pełną kontrolą tego rynku. Na pierwszy kwartał 2018 r. zapowiedziane zostało spotkanie grupy G20, w ramach którego mają zostać wyznaczone kierunki dalszego działania w tej sprawie.

Polska wchodzi do gry

W celu dostosowania polskich regulacji do wymogów unijnych zdecydowano się na gruntowną nowelizację ustawy o przeciwdziałaniu praniu brudnych pieniędzy. W uzasadnieniu do projektu zmian, można przeczytać, że obowiązujące już od dłuższego czasu rozwiązania były przestarzałe i nie przystosowane do gwałtownie zmieniającego się rynku finansowego. Jednym z tego przykładów był całkowity brak odniesienia do tzw. kryptowalut, co w konsekwencji prowadziło do znacznych trudności w zakresie nadzoru nad ich obrotem. Gwałtowny wzrost zainteresowania kryptowalutami, który stał się udziałem nie tylko bitcoina, który nadal utrzymał pozycję dominującą (35% udziału w rynku), ale w zasadzie każdego z 1381 powstałych altcoinów, zwrócił uwagę banków oraz organów państwowych. W przeciwieństwie do państw, które zakazały obrotu kryptowalutami (Tajlandia, w pewnym zakresie także Chiny i Korea Płd), Polska wybrała drogę sprowadzającą się do uregulowania tego stosunkowo nowego rynku. W tym celu przyjęto dość szeroką definicję „waluty wirtualnej”, przez którą rozumie się cyfrowe odwzorowanie wartości, które nie jest:

  • Prawnym środkiem płatniczym emitowanym przez NBP, zagraniczne banki centralne lub inne organy administracji publicznej,
  • Międzynarodową jednostką rozrachunkową ustanawianą przez organizację międzynarodową i akceptowaną przez poszczególne kraje należące do tej organizacji lub z nią współpracujące,
  • Pieniądzem elektronicznym w rozumieniu ustawy z dnia 19 sierpnia 2011 r. o usługach płatniczych,
  • Instrumentem finansowym w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi,
  • Wekslem lub czekiem

oraz jest wymienialne w obrocie gospodarczym na prawne środki płatnicze i akceptowalne jako środek wymiany, a także może być elektronicznie przechowywane lub przeniesione albo może być przedmiotem handlu elektronicznego.

Definicja waluty wirtualnej zaproponowana w projekcie nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu praniu brudnych pieniędzy jest niezwykle szeroka i znacząco wykracza poza samo zjawisko kryptowaluty. Powyższe sprawia, że do katalogu walut wirtualnych można także zaliczyć inne wirtualne wartości elektroniczne, które niekoniecznie aspirują do miana powszechnego środka płatniczego.

Koniec anonimowości?

Uregulowanie rynku kryptowalut polega przede wszystkim na zobowiązaniu podmiotów prowadzących działalność gospodarczą polegającą na świadczeniu usług w zakresie wymiany walut wirtualnych, pośrednictwa w tej wymianie oraz prowadzenia rachunków w formie elektronicznego zbioru danych identyfikacyjnych (projektowany art. 1 ust. 12 oraz art. 2 ust. 17 lit. e) do stosowania środków bezpieczeństwa finansowego obejmującego m.in. identyfikację klienta oraz weryfikację jego tożsamości, a także identyfikację beneficjenta rzeczywistego, w tym także weryfikację jego tożsamości. W praktyce będzie to oznaczało koniec anonimowości rozumianej w tradycyjny sposób. Tego typu działania mają wprowadzić pełną kontrolę nad transakcjami prowadzonymi na rynkach walut wirtualnych, co ma ułatwić walkę z procederem prania brudnych pieniędzy z wykorzystaniem tych wartości elektronicznych.

Wszystko to dzieje się w przeddzień uruchomienia pierwszego polskiego altcoina oraz w momencie, w którym rynek kryptowalut stanął na rozdrożu.

Komentarz

Działania polskiego rządu w kierunku uregulowania rynku walut wirtualnych są zbieżne z polityką całej Unii Europejskiej, która już od maja 2015 r. pracowała nad przygotowaniem właściwych rozwiązań legislacyjnych. Proponowane zmiany z pewnością ograniczą możliwości wykorzystywania krypotwalut do prania brudnych pieniędzy. Należy jednak podkreślić, że projektowane rozwiązania będę dotyczyły jedynie przedsiębiorców działających na terenie Polski, czy w ramach ujednoliconej procedury na terytorium UE. Większość kryptowalutowych giełd działa jednak poza tym obszarem – głównie USA i Azja. Wydaje się zatem, że wprowadzane zmiany wpłyną na atrakcyjność produktów oferowanych na polskim rynku, odstraszą potencjalnych inwestorów, co może przełożyć się na zahamowanie rozwoju altcoinów w Polsce.

Z drugiej natomiast strony nie jest tak, że osoby biorące udział w obrocie kryptowalutami – niezależnie od lokalizacji – pozostają anonimowe. W prowadzonych przez nas sprawach dotyczących cyberprzestępczości przepływ pieniędzy przez giełdy bitcoinów jest bardzo częsty. Ustalenie ich tożsamości oraz dokładnego przepływu wartości majątkowych jest możliwe, ale bardzo skomplikowane i czasochłonne, a przez to kosztowne.

Zobacz także:
29.08.2019

Koniec wolności platform crowdfundingowych?

12.09.2018

Giełdy kryptowalut po prawnym liftingu

25.07.2018

Nowe obowiązki w zakresie handlu kryptowalutą

12.07.2018

Krajowy System Cyberbezpieczeństwa