12.06.2019

Rozszerzenie powództwa będzie mieć wyższą cenę

Lipcowa reforma postępowania cywilnego, oprócz podwyższenia opłat sądowych, ogranicza szansę na oszczędności na opłacie od rozszerzonego powództwa. Zmiana przepisów nie pozwoli już powodowi odraczać części płatności do zakończenia sprawy. Nowelizacja bez wątpienia przyniesie korzyści fiskalne, jednak zlikwiduje drobne ułatwienie w dochodzeniu roszczeń.

Dotychczas powód, rozpoczynając postępowanie, mógł zażądać wyłącznie części kwoty, uiszczając proporcjonalnie niższą opłatę. Przykładowo, domagając się 100.000 zł, najpierw pozywał wyłącznie o 10.000 zł i płacił 500 zł opłaty stosunkowej (5%). Gdy sąd nadał sprawie bieg, rozszerzał żądanie o 90.000 zł, a należna opłata – 4.500 zł, czekała z windykacją na koniec procesu. Wówczas obowiązkiem zapłaty był obciążany ten, kto przegrał. W efekcie, powód mógł prowadzić proces, inwestując na wstępie tylko część wymaganych kosztów sądowych.

Takie działanie miało jeden negatywny aspekt dla powoda dochodzącego roszczeń „etapami” – w przypadku wygranej, narażał się na niższe koszty zastępstwa procesowego za pierwszą instancję. W przytoczonym przykładzie, zamiast kwoty 5.400 zł tytułem zastępstwa procesowego powód dostałby od pozwanego wyłącznie 1.800 zł. Wiedza o tej regule nie jest jednak powszechna w sądach i zdarzało się, że powód unikał wspomnianej konsekwencji.

Ostatnia nowelizacja postępowania cywilnego (ustawa z 4 lipca 2019 r., wchodząca w życie – w zasadniczym zakresie – 7 listopada 2019 r.) wprowadza zmianę w zakresie opłaty od pisma rozszerzającego powództwo. Nadal możliwe jest rozszerzenie powództwa w toku sprawy, jednak opłata od takiego pisma musi zostać uiszczona niezwłocznie – w terminie 7 dni od wezwania pod rygorem zwrotu. W efekcie, tymczasowe oszczędności na opłacie, przestały być możliwe.

Ze zmianą wiąże się jeszcze jedna przykra konsekwencja dla wierzycieli. W przypadku dochodzenia roszczeń od niewypłacalnego dłużnika, dotychczasowy przepis dawał szansę na zmniejszenie strat związanych z procesem. Ściągnięcie brakującej opłaty obciążało Skarb Państwa, który egzekwował ją na własny rachunek. Obecnie opłatę wyłoży powód, dzięki czemu pieniądze trafią na rachunek sądu. Odzyskanie wpłaconej kwoty podzieli los należności głównej i innych kosztów – będzie zależeć od sytuacji materialnej dłużnika w chwili egzekucji.

Zobacz także:
18.08.2020

Powództwo wzajemne w postępowaniu IP

02.06.2020

Prawdopodobieństwo szkody w majątku dłużnika jako przesłanka zawieszenia postępowania egzekucyjnego

22.05.2020

Przepisy o odpowiedzialności solidarnej chronią też inwestora

07.05.2020

Roszczenie wobec podwykonawcy jako obrona wykonawcy przed roszczeniem inwestora o naprawienie szkody z tytułu nienależytego wykonania umowy o roboty budowlane

08.11.2019

Zarzut potrącenia: Broń obosieczna – wsteczny skutek potrącenia