03.09.2020

Zdalne posiedzenia aresztowe, a rzetelność procesu

Tymczasowe aresztowanie w sposób oczywiście dotkliwy ingeruje w sferę wolności obywatela. Nie ulega wątpliwości, że przepisy regulujące procedurę jego ustanowienia powinny w tej sytuacji szczególnie chronić jednostkę przed potencjalnym nadużyciem ze strony organów, a także gwarantować realizację przysługujących podsądnemu praw. Nowe regulacje karnoprocesowe wprowadzone do kodeksu postępowania karnego w ramach przepisów tzw. Tarczy 4.0 zdają się odbiegać od wskazanych wyżej zasad. Możliwość przeprowadzenia zdalnych postępowań w formie jaka została przewidziana przez „tarczę” budzi wątpliwości co do możliwości efektywnego korzystania z prawa do obrony.

Co się zmienia?

Przed wprowadzeniem nowych paragrafów w artykule 250 k.p.k. przewidywał on, że w postępowaniu przygotowawczym, prokurator wraz z wnioskiem o zastosowanie tymczasowego aresztowania zarządzał doprowadzenie podejrzanego do sądu. Brak było wyjątków w tym zakresie. Obligacja ta miała ogromne znaczenie dla sytuacji podejrzanego. Jej głównym celem było zapewnienie, aby zatrzymanie, a następne aresztowanie, jako czynności dalece ingerujące w wolność jednostki, stosowane były przy możliwie najszerszym udziale sądu. Miało to gwarantować sprawiedliwe rozpatrzenie sytuacji podsądnego przez niezależny oraz niezawisły organ, a także umożliwiać w pełni realizację przysługujących mu praw. Po wejściu w życie przepisów tarczy istnieje możliwość odstąpienia od przymusowego doprowadzenia na rzecz zdalnego uczestnictwa podejrzanego.

Posiedzenia aresztowe- kiedy?

Innowacyjne przepisy tarczy 4.0 wprowadzają możliwość przeprowadzenia zdalnych posiedzeń aresztowych. Zarządzenie w sprawie odstąpienia od doprowadzenia wydawane jest przez sąd właściwy do rozpatrzenia wniosku o zastosowanie tego środka zapobiegawczego. Ustawodawca nie wskazuje jednak w sposób normatywny przesłanek jakie muszą być spełnione by sąd podjął tego rodzaju decyzję. Jedynym warunkiem jest zapewnienie dostępu do aparatury technicznej umożliwiającej zdalny przekaz obrazu i dźwięku. Zakres sytuacji, w których sąd powinien zezwolić na zdalne posiedzenie aresztowe znalazł się w uzasadnieniu tarczy.  Wskazano na przypadki, gdy doprowadzenie byłoby niecelowe albo mogłoby stanowić zagrożenie dla uczestników posiedzenia, min. ze względów epidemiologicznych. Podane sytuacje mogą stanowić punkt wyjściowy do interpretacji przepisów, jednak w żadnym stopniu nie są dla sądów wiążące. Pozostawienie tak dużej uznaniowości w tym zakresie może niestety okazać się podatnym gruntem do nadużyć i prowadzić do niepewnej pozycji podejrzanego.

Nowe regulacje, a kontakt z obrońcą

Przepisy wprowadzone przez tarczę regulują kwestię kontaktu osoby podejrzanej z jej obrońcą w trakcie zdalnego posiedzenia aresztowego. Może on znajdować się w tym samym miejscu co klient, chyba że stawi się w sądzie albo sąd zobowiąże go do uczestnictwa w posiedzeniu w budynku sądu. Może to mieć miejsce jeśli istnieje ryzyko nierozstrzygnięcia wniosku w przedmiocie zastosowania tymczasowego aresztowania przed upływem dopuszczalnego czasu zatrzymania oskarżonego.

We wskazanych przypadkach, w których obrońca nie znajduje się w miejscu tożsamym co jego klient, na wniosek jednego z nich, sąd zarządzić może przerwę powiązaną z zezwoleniem na telefoniczny kontakt obrońcy z oskarżonym. Wniosek nie zostanie uwzględniony, jeśli sąd uzna, że może to zakłócić prawidłowy przebieg posiedzenia lub stwarza ryzyko nierozstrzygnięcia wniosku w wymaganym terminie.

Realizacja prawa do obrony

Mimo wprowadzenia regulacji, które mają zapewniać możliwość realizacji prawa do obrony, ich zastosowanie z praktycznego punktu widzenia rodzi wiele wątpliwości. Na problemy z nowymi przepisami wskazał również Rzecznik Praw Obywatelskich. W uwagach skierowanych do Senatu zauważył, że nowe przepisy mogą prowadzić do naruszenia prawa do efektywnej obrony, które zagwarantowane jest już na szczeblu konstytucyjnym (art. 42 Konstytucji RP). Wskazuje, że sytuacja w której obrońca oraz zatrzymany przebywają w innym miejscu, niezwykle szkodliwie wpływa na proces ich komunikacji, szczególnie w zakresie jej swobody oraz poufności. Przygotowanie linii obrony jest już wystarczająco trudnym zadaniem, co spowodowane jest krótkim czasem na dokonanie ustaleń, a nowe regulacje dodatkowo ograniczają możliwość do natychmiastowego reagowania obrońcy w razie pojawienia się nieznanych mu wcześniej okoliczności. Nie można nie zauważyć, że przesłanka zakłócania przebiegu posiedzenia jest wyjątkowo ogólna i trudnym jest wyobrażenie sobie sytuacji, w której zakłócenie miałoby być na tyle znamienne aby niwelowało prawo podejrzanego do kontaktu z obrońcą. Wskazać, więc można że z perspektywy formalnej kwestia korzystania z pomocy obrońcy została uwzględniona w przepisach tarczy, jednak ich praktyczne znaczenie może prowadzić do zwiększonej dysproporcji „broni” prokuratora oraz podejrzanego, a przede wszystkim pozbawiać drugiego z nich konstytucyjnie zapewnionych mu praw.

Zgodność z prawem międzynarodowym

Warto zauważyć, że regulacje wprowadzone przez Tarczę 4.0 nie tylko są wątpliwe w kontekście realizacji konstytucyjnych standardów, ale naruszają przepisy prawa międzynarodowego. Zgodnie z art. 5 § 3 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności wynika, aby każda osoba zatrzymana została postawiona przed sędzią. Europejski Trybunał Praw Człowieka w wyroku Medved i inni p. Francji, wskazywał  że wymóg ten wiąże się z fizycznym postawieniem przed sądem. Co więcej Helsińska Fundacja Praw Człowieka podnosi, że przepisy analogiczne do wprowadzonych przez tarczę zostały uznane przez norweski Sąd Najwyższy za niezgodne ze wskazaną wyżej Konwencją. Została ona ratyfikowana przez Polskę w 1993 roku, a czynność ta jest warunkiem przystąpienia przez państwa do Rady Europy. Ma ona ogromne znaczenie w wyznaczaniu standardów prawnych dotyczących kontroli i realizacji praw człowieka, przez co nazywana jest „klejnotem w koronie” działań i prawodawstwa ustanawianego przez Radę.  Z tego względu ocena działań polskiego prawodawcy w zakresie posiedzeń aresztowych wydaje się być szczególnie negatywna.

Podsumowanie

Jednym z celów wprowadzenia regulacji wskazanych przez uzasadnienie tarczy była ochrona zdrowia uczestników posiedzenia. Trudno jednak zrozumieć taką postawę w sytuacji, w której podsądny miał już prawdopodobnie kontakt i ze swoim obrońcą i prokuratorem. Z tego względu jego obecność na posiedzeniu nie wpłynęłaby na stan zdrowia osób, które znajdują się w sądzie. Kolejno prawodawca wskazuje na potrzebę usprawnienia i dostosowania procedury do realiów XXI wieku. Nie wydaje się jednak, aby tak poważne i strukturalne zmiany powinny być wprowadzane w pośpiechu, bez szerokiej debaty środowiska prawniczego, w towarzystwie wielu niezwiązanych z nimi regulacji. Jednak najważniejszymi zarzutami jakie postawić można regulacjom jest kwestia niebezpieczeństwa naruszenia konstytucyjnego prawa do obrony i braku zgodności z przepisami Konwencji  o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Szczególnie niepokojącym jest fakt, że zmiany mają miejsce w zakresie jedynego izolacyjnego środka zapobiegawczego przewidzianego w kodeksie, co już samo nadaje mu przymiot wysoce newralgicznego dla pozycji podejrzanego.

Zobacz także:
06.09.2020

Automatyzm działań Prokuratury w odniesieniu do wniosków o przedłużenie tymczasowego aresztowania a zaistnienie „szczególnych okoliczności sprawy” uniemożliwiających ukończenie postępowania w terminie.

06.09.2020

(Nie)zasadność stosowania tymczasowego aresztowania w sytuacji grożącej surowej kary

dowód areszt
05.09.2020

Dowód z pomówienia współpodejrzanego jako przesłanka tymczasowego aresztowania

03.09.2020

Stosowanie tymczasowego aresztowania przy zarzucie udziału w zorganizowanej grupie przestępczej

03.09.2020

Sprzeciw prokuratora a warunkowe tymczasowe aresztowanie